Perspektywy ico

NASZA SZKOŁA W GRONIE 10 – CIU NAJLEPSZYCH LICEÓW W WOJEWÓDZTWIE PODLASKIM

Dzisiejszego dnia, po dość wczesnym, jak na gust niektórych uczestników wycieczki, śniadaniu, zwarci i gotowi wyruszyliśmy w drogę do pobliskiego Splitu, drugiego co do wielkości miasta w Chorwacji, aby wraz z przewodniczką zwiedzić to historyczne miasto. Podczas jazdy, nasza pilotka wycieczki, Pani Ela, opowiedziała nam co nieco o terenach, na których się znajdujemy. Następnie rolę przewodnika przejęła Pani Dorota, która w sposób ciekawy przybliżyła nam czasy panowania cesarza Dioklecjana, którego zamek zwiedzaliśmy. Mieliśmy także okazję do zakupu przepięknych wyrobów biżuteryjnych z lokalnego kamienia wapiennego oraz innych pamiątek. Po zrobieniu satysfakcjonującej nas liczby zdjęć (część z nich oczywiście zamieszczamy na dole), lekko zmęczeni i zmartwieni wizją prawdopodobnie nadchodzącej burzy, ale nadal pełni chęci do zwiedzania, wsiedliśmy do autokaru, aby przejechać do kolejnego miasta w okolicy - Trogiru. Tam razem z panią przewodnik przespacerowaliśmy się po starym mieście, odwiedziliśmy historyczną katedrę, zasiedliśmy w ławach zabytkowego sądu, a to wszystko przy ciekawych legendach dotyczących patrona miasta, błogosławionego Jana, opowiadanych przez Panią Dorotę. Około godziny 16, porządnie zmęczeni, wyruszyliśmy z Trogiru w ponad godzinną podróż do ostatniego punktu dzisiejszego dnia, którym był Szybenik. Największą chlubą miasta jest przepiękna zabytkowa katedra świętego Jakuba, która ucierpiała w czasie wojny w latach 90. Razem z przewodniczką, Panią Lidią, Polką mieszkającą w Szybeniku od 37 lat, przeszliśmy przez najciekawsze miejsca miasta, słuchając przy tym wielu ciekawych historii, m.in. o kanale św. Hieronima nazywanego "oczami Hitlera" oraz wielu legend i ciekawostek dotyczących chociażby dociekań o pochodzenie nazwy miasta. Wg plebiscytu urządzonego przez Panią Alinę Plis pod koniec zwiedzania, to właśnie Szybenik spodobał się nam, wycieczkowiczom, najbardziej spośród odwiedzonych dzisiaj trzech miast. Po całodziennym zwiedzaniu, zmęczeni, ale zadowoleni wróciliśmy do hotelu na kolację.

Martyna

linia2

Back to top